Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej jeszcze w 2026 roku planuje ogłosić konkursy na finansowanie technologii obronnych i dual-use o łącznej wysokości ponad 1,4 mld zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Resort czeka na zielone światło od Komisji Europejskiej na zmiany w tym programie, które zakładają m.in. rozszerzenie Funduszu Wsparcia Technologii Krytycznych (STEP) o technologie obronne. Nabory w ramach STEP chce ogłosić w listopadzie br.
– Rozmawialiśmy o nowych funduszach europejskich na wsparcie technologii obronnych oraz podwójnego zastosowania. To, co jest najważniejsze, to połączenie popytu i podaży. Oferujemy wsparcie z funduszy, ponieważ wynegocjowaliśmy pozytywną zmianę z Komisją Europejską, dlatego dzisiaj jest bardzo ważny dialog z przedsiębiorcami, aby zaspokoić ich oczekiwania, możliwości produkcyjne, sprawdzić, w jakich sektorach działają i co chcą osiągnąć. Oni wiedzą najlepiej, gdzie zyski są możliwe i gdzie to się opłaca – mówi agencji Newseria Grzegorz Orawiec, dyrektor Departamentu Programów Wsparcia Innowacji i Rozwoju w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej.
W sierpniu br. Rada Ministrów przyjęła uchwałę, na mocy której technologie obronne staną się czwartym obszarem finansowania projektów z Funduszu Wsparcia Technologii Krytycznych (STEP) – obok technologii cyfrowych i innowacji deep tech, technologii czystych i zasobooszczędnych oraz biotechnologii. Tym samym modyfikuje ona program FENG. Firmy rozwijające nowoczesne technologie dla sektora obronnego i bezpieczeństwa zyskają nowe, dodatkowe źródła finansowania swoich projektów. Zmieniony program powinien zostać jeszcze zaakceptowany przez Komisję Europejską.
– Czekamy jeszcze na oficjalne potwierdzenie z Komisji. Ale już dziś informujemy rynek, przedsiębiorców, że nabory planujemy ogłosić w listopadzie. Chcemy, aby potencjalne wsparcie w formie dotacji – co jest bardzo ważne, ponieważ jest ich coraz mniej – było z dofinansowaniem rzędu od 50 proc. do nawet 80 proc. w pewnych warunkach – podkreśla Grzegorz Orawiec.
Zmiany w programie FENG mają otworzyć również możliwość wsparcia dla polskich naukowców i przedsiębiorców, których projekty zostały wysoko ocenione w unijnym programie Horyzont Europa, ale nie otrzymały dofinansowania ze względu na ograniczony budżet. Na większe możliwości finansowania będą mogły liczyć także przedsiębiorstwa korzystające z instrumentu gwarancyjnego Biznesmax. Zwiększona zostanie jego wartość, co ma ułatwić firmom dostęp do finansowania.
– Jest tu szereg warunków, niełatwych do spełnienia, ale możliwych. Zależy od tego, czy projekt dotyczy zwiększenia produkcji, czy, co jest dla nas jeszcze cenniejsze, nowych technologii, badań i rozwoju, żeby nową technologię wprowadzić. Są różne typy projektów. Dlatego już dziś chcemy, żeby przedsiębiorcy analizowali, który komponent będzie dla nich odpowiedni. Najważniejsza informacja jest taka, że środki w dużej wysokości będą dostępne jesienią i te zasady będą wciąż dla nich atrakcyjne, z możliwością dotacji – zaznacza przedstawiciel MFiPR. – Czy są to technologie związane ze sztuczną inteligencją w ramach dronów, czy z długoterminowym przechowywaniem żywności, która może być przeznaczona do celów cywilnych i wojskowych, czy technologie nowoczesnych materiałów do ubrań – po stronie przedsiębiorców jest cała paleta możliwości. Pokażemy zasady finansowania i zachęcimy ich, żeby myśleli o wnioskach, projektach i mogli z tego wsparcia skorzystać.
Resort w ramach programu FENG jeszcze w 2026 roku planuje ogłoszenie konkursów na finansowanie technologii obronnych i dual-use m.in. w ramach Ścieżki SMART, First Team, Kredytu technologicznego 2.0/Kredytu na wytwarzanie produktów podwójnego zastosowania oraz Funduszu Wsparcia Technologii Krytycznych.
Wsparcie dla obronności w programie FENG obejmuje zarówno badania i rozwój, inwestycje produkcyjne, rozwój start-upów, jak i finansowanie projektów naukowych. Instrumenty te uzupełniają szerszy system wsparcia obronności, w tym program SAFE oraz Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności (FBiO).
– Bierzemy pod uwagę local content. Chcemy, żeby to miało wyraz w kryteriach czy sieci dostawców. Najważniejsze, żeby przedsiębiorcy to wykazali. Jednym z kluczowych elementów oceny tych projektów będzie tak zwana trwałość łańcucha dostaw, a więc to, żeby przedsiębiorcy mieli lokalnych poddostawców, kooperantów. Żeby nie było tak, że chcemy zbudować nowego drona podwójnego zastosowania, ale na częściach chińskich. Czegoś takiego nie dopuszczamy. W ogóle nie dopuszczamy partnerów spoza Unii Europejskiej. Stawiamy jak najbardziej na rynek europejski i lokalny – tłumaczy dyrektor Departamentu Programów Wsparcia Innowacji i Rozwoju MFiPR.
Źródło: http://biznes.newseria.pl/news/polskie-firmy-beda,p1932535857